Huey Piano Smith napisał kiedyś zabawną i taneczną piosenkę “Rockin’ Pneumonia and The Boogie Woogie Flu”. Nawet kiedyś dosyć ją lubiłem. Rzeczywistość ostatnich tygodni pozwoliła mi, niestety, poznać prawdziwą naturę „flu” i mówię Wam – straszna franca! Pies trącał gorączkę i kaszel. Mnie się rzuciło na centralny ośrodek mózgowy i przez czas jakiś funkcjonowałem, jak zwiędłe warzywo. Ani pisać, ani czytać, nawet telewizji nie było mocy oglądać, absolutny glut. Jedyny ratunek to radyjko, które cichutko sączyło resztkę kontaktu ze światem. Przynajmniej na to liczyłem. I się przeliczyłem. To moje radyjko, ten mój najlepszy przyjaciel wsączył we mnie coś, co w zasadzie zniechęca mnie już na dobre do kontaktu ze światem zdrowych. Otóż radyjko zakomunikowało mi, że na szczycie Listy Przebojów Trójki znalazł się utwór zespołu The Killers zatytułowany „Human”. Zakomunikowało i zaraz potem zagrało. I to był cios – ta radiostacja, ta lista i takie badziewie!? Skrzyżowanie Modern Talking z Papa Dancem, najprymitywniejszy beat wszechczasów. O co chodzi? Dlaczego? Czy może rzeczywiście już pora umierać!?
Jan Chojnacki
