Nasz człowiek za Atlantykiem obchodzi jubileusz. Edward Chmelewski (czyt. Czemelewsky) radośnie świętuję trzydziestolecie bardzo dla bluesa zasłużonej firmy płytowej Blind Pig. Ślepą Świnię założył do spółki ze szkolnym kolegą Jerrym Del Giudice w Ann Arbor (Michigan) w 1977 roku. Oryginalną nazwę zawdzięczają miejscowej knajpie, której współwłaścicielem był Jerry. Blind Pig to po naszemu „meta”, czyli nielicencjonowany sklepik z wódeczką. W latach siedemdziesiątych w Ann Arbor odbywały się słynne do dziś „Blues & Jazz Festivals”, dzięki czemu na maleńkiej estradce w klubie Ślepej Świni występowali najwybitniejsi muzycy owych czasów. Nasz bystrzak szybko zorientował się, że warto te koncerty nagrać i wydać na longplejach. I tak to się zaczęło.

Dziś Blind Pig to obok Alligatora podstawowa dla amatorów bluesa oficyna wydawnicza. Ma w swym katalogu kilkaset albumów i co rok przybywa kilkanaście nowych pozycji, wśród których obok czysto bluesowych pozycji coraz częściej zdarzają się płyty spod znaku roots czy Americana . Już wkrótce opowiem na tych łamach o nowych CDs Tommy’ego Castro, Johna Nemetha i The Rounders. A teraz, życząc Edkowi i Jerry’emy, by blues czuwał nad nimi zachęcam Państwa do zapoznania się z rocznicowym wydawnictwem „Blind Pig Records – 30th Anniversary Collection”. blind-30.jpg

 

Na okładce śliniąca się ślepa świnia a w środku 2 płyty CD i jedna DVD. I to wszystko za marne 42 złote. Na prawdę warto!

 

 Jan Chojnacki

PS. Ta cena w złotówkach to oczywiście zmyłka. Za 14,00 USD można kupić ten boksik w dowolnym amerykańskim sklepie internetowym. U nas chyba w ogóle nie ma. A jak już się znajdzie to pewnie za stówę. Przestałem już zaglądać do polskich sklepów z płytami.