Największy w Europie festiwal bluesowy pod dachem, czyli Rawa Blues – dopiero za trzy miesiące. Ale szef imprezy – Irek Dudek – już podgrzewa atmosferę. W tym roku po raz pierwszy nowym kanałem. Zdecydował się wreszcie na otwarcie archiwum nagrań z poprzednich 25 imprez i stopniowo wypuszcza je na płytach. W tej koncepcji skojarzył się zgrabnie z katowickim Metal Mind Productions, który od kilku lat jest wiodącym wydawcą bluesowym w krainie między Bugiem, Odrą i Rawą.
Dokładnie 20 lat temu, jako etatowy zapowiadacz Rawy Blues miałem (wspólnie z Januszem Kosińskim) okazję uczestniczyć w świetnym występie Tadeusza Nalepy z instrumentalnym towarzyszeniem zespołu Dżem. Ta współpraca zaowocowała rok później albumem „Numero Uno” (Polskie Nagrania). Dopiero jednak teraz możemy cieszyć się kompaktową wersją rejestracji koncertu – „Rawa Blues 1987” (Metal Mind).
Jest to przede wszystkim fantastyczne doświadczenie dla fanów gitary. Ascetycznie wysmakowane „”fills” Tadeusza doskonale współbrzmią z szalejącymi solówkami Jurka Styczyńskiego i Adasia Otręby. Sekcja popyla żwawo i kołysze się akuratnie. Klasyczne numery Nalepy: „Modlitwa” i „Kiedy byłem małym chłopcem” nabrały w tym gronie nowego, „jamowego” (jam session) charakteru. Dodatkową atrakcją tej płyty są zamykające ją dwa bonusy. Nalepa wykonywał z zasady wyłącznie własne kompozycje, ale na okoliczność poświęconego Ryśkowi Riedlowi koncertu w lipcu 1995 roku wykonał z Dżemem dwa ich oryginalne numery: „Abym mógł przed siebie iść” i „Czerwony jak cegła”. Tadeusz odstąpił też wówczas od innej ze swoich zasad: zamiast obowiązkowej melorecytacji – zaśpiewał! Może nawet zaryczał, jak rasowy blues shouter. Niezwykła ekspresja połączona z prawdziwą, żywą muzyką. I żal tylko, że wspólnych nagrań Tadka z Dżemem jest tak niewiele.
Mniej więcej w tym samym czasie ukazało się wznowienie cd Shakin’ Dudiego „Złota Plyta” (Metal Mind) z „klasykami”: „Oh Ziuta”, „Za dziesięć trzynasta” i „Au szalalala”.
Uatrakcyjnionej szacie graficznej (Mirek Makowski) tu także towarzyszą bonusy koncertowe z archiwum Rawy Blues 2004. Ja też tam byłem i świetnie się bawiłem.
