Archive for Październik, 2008

BLUES CORNER 194 – 7 października 2008

Już od ponad ćwierćwiecza w każdy pierwszy weekend października podążam rączo Trasą Czynu Żołnierskiego z Warszawy do Katowic. Konkretnie do Spodka. Celem moim jest Rawa Blues, impreza reklamowana jako największy w Europie festiwal bluesowy pod dachem. I nie bez racji, choć w tym roku dach z lekka przeciekał, co nie wystraszyło czterech tysięcy fanów,  kilkudziesięciu wykonawców i niżej podpisanego konferansjera.

Nie będę zachwalał tegorocznej Rawy by nie być posadzonym o nepotyzm. Ale nie mogę się powstrzymać przed podzieleniem się zachwytem nad zjawiskiem o nazwie The California Honeydrops. Ta kalifornijska formacja uraczyła publiczność ożywczą dawką niezwykłej radości grania. A uczyniła to możliwie najprostszymi środkami. Instrumentarium TCH to gitara, trąbka, prosty zestaw perkusyjny, fortepian i bass tub. Zapytacie co to takiego ten „bass tub”. Otóż jest to autentyczny blaszany kubeł z pokrywą i przymocowany do niego kij od szczotki. Czubek kija jest połączony z dnem kubła napiętym sznurkiem. Wprawne paluszki osoby obsługującej basowy kubeł szarpiąc rzeczony sznurek wydobywają z tego urządzenia dźwięki niemal identyczne do kontrabasu. Paluszki zaś należą do pani (panienki) Nansamba Ssensalo osoby wdzięcznej, uśmiechniętej i, co najistotniejsze, niezwykle muzykalnej. Wspólnie z obsługującym perkusję Benjaminem Malamentem nadają oni soulowo-bluesowym piosenkom zespołu naturalnej pulsacji, na której delikatnie posuwa fortepian pod kuratelą świetnego kalifornijskiego sessionmana Chrisa Burnsa. Na tym tle radosnym dyszkantem wyśpiewuje tradycyjne frazy lider całości – polski Kalifornijczyk Lech Wierzyński, uzupełniając swój manifest wymiennie gitarą i trąbką. Tradycja muzyki afro-amerykańskiej od Charleya Pattona poprzez Raya Charlesa aż po Taj Mahala w młodzieżowej pigułce. Do słuchania, do tańca i do refleksji nad tym, skąd przyszła do nas współczesna muzyka.  

the-california-honeydrops-podczas-jam-session.JPGLech Wierzyński jest wnukiem znanego polskiego poety i śląskiego kolejarza. Urodził się w Warszawie, wychował w USA i tam zdołał już nabrać doświadczeń muzycznych u boku Gary’ego Bartza, Jackiego Payne’a i Marii Muldaur. Jako lider The California Honeydrops daje dowód własnej oryginalności no i potwierdza, że Polak potrafi. Jan ChojnackiPS. The California Honeydrops wystąpią 11 października w warszawskiej Jazzowni Liberalnej, a wydana własnym sumptem CD „Soul Tub!” (TubTone Records) jest pewnie dostępna gdzieś w sieci.

BLUES CORNER 193 – 16 września 208

Czy jakiś inny gatunek muzyki poza bluesem ma swojego jednoznacznego króla wśród żyjących artystów? Fani jazzu, rocka, country, reggae, hip hopu, rapu, metalu, elektroniki, bel canto i pozostałych – czy macie niepodważalnego lidera? Królem blusu jest King! – napisał 20 lat temu małoletni widz jednego z moich telewizyjnych programów i nadal obowiązuje status quo. Właśnie 16 września B.B. kończy 83 lata i niech nam panuje wiecznie! Polskie Stowarzyszenie Bluesowe już trzy lata temu ogłosiło rocznicę urodzin Króla Polskim Dniem Bluesa. Z tej okazji zorganizowano dotychczas setki koncertów, imprez i audycji radiowych, ale w tym roku udało się PSB wykonać robotę rekordową.

antologiabezlogo3-1.jpgPrzy finansowym wsparciu Ministerstwa Kultury trafia dziś na rynek Antologia Polskiego Bluesa! Pionierskie przedsięwzięcie zawdzięczamy dwóm zacnym bluesfanom: Piotrowi Łukaszewiczowi, jednemu z przywódców PSB, który ogarnął to organizacyjnie oraz Mariuszowi Szalbierzowi, niestrudzonemu kronikarzowi polskiego bluesowania, który dokonał wyboru właściwych nagrań i precyzyjnie je opisał. Powstał w ten sposób zbiór 5 płyt CD zawierających 88 nagrań z historii i współczesności, oprawionych w zgrabne i estetycznie opracowane digipaki. Wśród nagrań oczywiste kamienie milowe (Nalepa, Dudek, Mielczarek), zasłużeni wykonawcy mainstreamu (Nocna Zmiana Bluesa, Kasa Chorych, Krzak), młodzi zdolni (Bartek Łęczycki, Adam Kulisz, Karolina Cyganek), gwiazdy okolic bluesa (Dżem, Recydywa, Gang Olsena) i mnóstwo ciekawostek i mało znanych klejnocików. To chyba jasne, że każdy szanujący się DJ powinien posiąść ten bluesowy skarb kibica. Posiądźcie go i niech blues będzie z Wami! Jan Chojnacki